Słońce na nowo ogrzewa moją twarz,
czuję jego promienie,
patrzę na nie, dostrzegam ich blask,
ale dotknąć ich nie potrafię

Po moim ciele przechodzi zimny dreszcz
to przez wiatr,
to on zabiera mi słońce
tak jasne i gorące…

Znowu czekam na promienie,
uwielbiam ich blask,
nie chcę już czekać
chcę się ciągle śmiać..

Chcialabym być na samotnej, dzikiej plaży i zjednoczyć pulsujące skronie z szumem fal i poczuć ciepło piasku, wniknąć w jego ziarenka i rozsypac się na wszystkie strony świata…